EXCLUSIVE: Kita Klane – wywiad

KitaKlaneKiedy Kita Klane zostawiła komentarz pod moim wpisem na jej temat (klik), postanowiłem pójść na całość i poprosić ją o udzielenie mi wywiadu. Nie przypuszczałem, że się zgodzi. Efekty naszej emailowej korespondencji zamieszczam poniżej.

Bartek: Wydałaś do tej pory dwie EPki. Jakie masz plany na wydanie pełnowymiarowego albumu i w którym kierunku pójdziesz? Bliżej mu będzie do „In Love With The Enemy” czy do „Fingerprints”? A może połączysz jedno z drugim?

Kita Klane: Od dłuższego czasu próbuję promować format EP, ponieważ uważam, że ludzie mają dostęp do tak wielkiej ilości muzyki z różnych źródeł (cyfrowa rewolucja zmieniła sposób, w który słuchamy i odkrywamy muzykę). Minęło naprawdę dużo czasu, od kiedy wysłuchałam pełnowymiarowy album, od początku do końca. Więc wydaje mi się czymś naturalnym to, aby wydawać krótsze formy muzyczne, gdzie każda piosenka „wyróżnia” się i żadna nie jest tylko wypełniaczem. Jednak w przyszłości, zdecydowanie chciałabym wrócić do mojej pierwszej EPki (na której z trudem odnajdowałam się jeszcze jako twórca, piosenkarka i producentka) i odtworzyć jej nastrój tak, aby odzwierciedlić to gdzie znajduję się teraz, w sensie muzycznym, ponieważ jestem teraz bardziej ukształtowana, niż wtedy kiedy ją wydawałam. Uważam, że to wielki przywilej, być dumnym z muzyki, którą wydałam do tej pory, a jednocześnie widzieć jak bardzo dojrzałam w czasie pomiędzy obiema EPkami. Moja muzyka jest bardzo osobista, w takim sensie, że piszę o moich osobistych doświadczeniach. Więc „Fingerprints” jest odbiciem tego, gdzie znajdowałam się, kiedy wydawałam swoją pierwszą EPkę i kierunku, w którym chciałam udać się jako twórca i muzycznego stylu, który chciałam nakreślić jako producentka. Przejście od bardziej akustycznego, bardziej rozproszonego stylu („In Love With The Enemy”) do bardziej rozwiniętego, elektronicznego stylu oznaczał dla mnie przeniesienie większej ilości moich własnych inspiracji do wykonywanej przeze mnie muzyki. Format EP to w moim odczuciu muzyczny dowód osobistego rozwoju, który osiągnęłam jako twórca, i który chciałabym osiągnąć w przyszłości. W którymś momencie chciałabym wrócić do mojej pierwszej EPki i dokonać pewnych poprawek, tak aby odzwierciedlić to, gdzie w sensie muzycznym znajduję się teraz. I połączyć obie EPki w jedno, w jeden pełnowymiarowy album. Jenocześnie, wielką przyjemność sprawia mi remiksowanie moich utworów (na przykład w ramach projektu electro indie-dance, w który jestem zaangażowana, o nazwie The Filthy Pillows) i chciałabym zamieścić na płycie niektóre z tych remiksów.

BB: Przesłuchawszy obie Twoje EPki, dochodzę do wniosku, że musisz być bardzo eklektyczna osobą. Kogo wymieniłabyś jako Twoje muzyczne inspiracje?

KK: Moja muzyczne wpływy są rzeczywiście bardzo eklektyczne, od Etty James, Billie Holiday, Lesley Gore po Nine Inch Nails, Nirvanę i Amy Winehouse. Moja muzyka naprawdę ozwierciedla miks moich szerokich inspiracji. Nie mam zamiaru brzmieć jak ktoś czy coś, raczej chciałabym stworzyć coś, co jest odbiciem tego gdzie znajduję się teraz. Coś, co jest kulminacją wszystkich eklektycznych wzorców i inspiracji, które wpłynęły na mój muzyczny gust od kiedy byłam dzieckiem. Zawsze czułam, że należę do świata, który już przeminął, vintage-noir. Ten tajemniczy odcień muzyki podążał za mną i nadawał barwy moim inspiracjom od wczesnego wieku, więc moja muzyka jest kulminacją tych wpływów, istniejących w mojej świadomości (świadomości nowoczesnej kobiety), które, według mnie, umiejscawiają się gdzieś pomiędzy retro-fantazją a nowoczesną rebelią.

BB: Jesteś porównywana do wielu znanych wokalistek, od Amy Winehouse po Shirley Manson, czy, jak w moim przypadku, do PJ Harvey. Jakie znaczenie mają dla Ciebie takie porównania i co, w Twojej opinii, wyróżnia Cię od innych artystów na rynku muzycznym?

KK: Każde porównanie jest zawsze dla mnie fascynujące. Głównie dlatego, że moją intencją nigdy nie było to, aby brzmieć „jak” ktoś inny. Jestem zdecydowanie pod wpływem artystów, którzy wywarli na mnie wpływ, jednak moim celem było zawsze to, aby być tym kim jestem, wokalnie, i aby być moją własną, odrębną jednostką. Kiedy porównuje się mnie do kogoś, kto był dla mnie wielką inspiracją, tak jak Etta, czy Amy, odbieram to jako komplement. Jednak tak jak one, moim celem jest być samowystarczalną kobietą, moim własnym głosem w ciemności, głosem, który dociera do waszych uszu.

BB: Jesteś bardzo zajęta, nie tylko swoją solową karierą, ale również pobocznymi projektami, takimi jak The Filthy Pillows, czy dj-owaniem. Które z tych obliczy jest dla Ciebie najważniejsze i dlaczego?

KK: Spełniam się wtedy kiedy jestem zajęta. Moją największą obawą w życiu jest być „znudzoną”, albo „nudną”. Głównie dlatego, że dla mnie osobiście jedno i drugie równa się śmierci. Moim celem w życiu jest podarować coś, muzykę, sztukę, czy cokolwiek innego, co dotrze do ludzi. Uwielbiam pracować nad wieloma rzeczami naraz, gdyż pozwala mi to rozwijać się lepiej, czuć się zainspirowaną i stymulowaną z wielu różnych perspektyw naraz. Największy dar jaki mogłabym otrzymać to pozwolenie na to, aby tworzyć (co w mojej głowie oznacza różnorodnośc stylów i środków przekazu). Tworzę w sposób szczery, co oznacza, że kiedy ktoś słucha mojej muzyki, jest to jak alchemia, tworzenie czegoś z niczego. Słuchacz odbiera moje doświadczenie / historię / piosenkę i, jeśli dotrze ona do niego, to staje się jego częścią. Częścią jego życia. Inspiruje jego doświadczenie, emocję, czy po prostu ludzkie połączenie, które wraca z powrotem do świata i tworzy jeszcze wiekszą inspirację. Uważam, że najważniejszą rzeczą w życiu, w życiu artysty, jest inspiracja. I uważam, że inspiracja przychodzi wtedy, kiedy jest się na nią otwartym. Więc kiedy gram dj-ski set dla tłumu ludzi, wtedy dzielę się i jednocześnie łączę z publicznością. Jest to kolejne oblicze kreacji i zainspirowanego doświadczenia, które tworzymy wspólnie razem. Wierzę, że publiczność zabierze ze sobą to uczucie i, świadomie czy nie, przeniesie je dalej ze sobą, dzięki czemu wszyscy zyskamy na twórczym połączeniu. Myślę, że muzyka powinna przede wszystkim wyzwalać pozytywne uczucia i jeśli jest szczera, powinno się nią dzielić z każdym kto jej słucha. Uwielbiam tworzyć dla The Filthy Pillows ponieważ pozwala mi to mieć dostęp do bardziej „zabawnej” strony mojej twórczości, która niekoniecznie jest dostępna w mojej solowej twórczości. Doba nie ma wystarczającej ilości godzin. Co oznacza, że powinnam czuć się szczęśliwa, że mogę ją wypełnić twórczością, niezależnie od tego w jakiej formie by to nie było.

11 thoughts on “EXCLUSIVE: Kita Klane – wywiad

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s