[Muzyka] Garść nowości: Max Jury, C Duncan, TENDER

Koment: Różowa Ariana Grande w teledysku do “7 rings” kompletnie pozbawiła mnie cierpliwości. Po co komu tyle różu i to dziecinne wyginanie się na wszystkie strony i czy naprawdę ktoś tego słucha z zafascynowaniem? Na szczęście pojawił się też nowy Hozier, którego „Almost (Sweet Music)” buja bardzo przyjemnie. Natomiast hajlajtem muzycznego weekendu był dla mnie James Morrison z „My Love Goes On”, który do duetu zaprosił Joss Stone. Świetny wykon, a teraz do rzeczy 😉

         

Max Jury „Sweet Lie”

Pierwsza fascynacja 2019. „Sweet Lie” to zapowiedź drugiej płyty Maxa Jury, pod tytułem ‘Modern World”. Delikatny klimat przepełniony melodią, którą chce się nucić w spokojnym odizolowaniu od zewnętrznego świata. Melancholijne uderzenia w klawisze fortepianu, wokal niby-szept, aranżacja zbudowana na lirycznych pociągnięciach za struny skrzypiec. Słucham tej piosenki nie wiem już który raz i, nie, nie ziewam jeszcze ze znudzenia, wręcz przeciwnie, rozpływam się nad tym niezwykle przyjemnym atmosferycznym klimatem, który tak niezwykle uspokaja.

             

C Duncan „Impossible”

Odrobinę rytmiczniej, ale w dalszym ciągu lirycznie. Wokal Chrisa Duncana ma w sobie pewną rozmarzoną jakość, która dobrze pasuje do jego zbudowanej na połączonej grze syntezatorów i skrzypiec muzyki. Wygląda na to, że wspólnym elementem dzisiejszych piosenek jest melancholia, ale czy można spodziewać się czegoś innego po (statystycznie) najsmutniejszym poniedziałku roku?

          

TENDER „Slow Love”

Melancholii ciąg dalszy i, tak jak tytuł sugeruje, znowu będzie powoli i spokojnie. TENDER wydali właśnie swoją drugą płytę zatytułowaną „Fear of Falling Asleep”, na której dominuje taki właśnie klimat. Oniryczny, pełen relaksującego rozbujania i przestrzennych wokali. Przyjemny start w nowy rok, który pozwala na odrobinę wieczornej refleksji. Uwielbiam brzmienie TENDER. Muzyka, która nie spieszy się nigdzie, a jednocześnie wymusza pewną uwagę, pozwalającą odkryć ukryte w piosenkach muzyczne smaczki. Nie są to utwory na przysłowiowy „raz”, ale to nawet lepiej, prawda?

          

Photo: Danielle MacInnes / unsplash

8 thoughts on “[Muzyka] Garść nowości: Max Jury, C Duncan, TENDER

  1. Super wzmianka o Arianie 😉 Lubiłam tę dziewczynę jak wydawała 1 płytę, ale to, co robi teraz, na zmianę mnie boli i rozśmiesza. Do Hoziera muszę się przekonać. Piosenki z epki na razie bardziej mi się podobają. Joss u Jamesa to kompletne (ale miłe) zaskoczenie.
    Kawałek nr 3 najbardziej mi się spodobał. Główka aż chodzi. Fajnie, że od razu jest cała płyta, bo po takim singlu z niecierpliwością bym jej wyczekiwała. A tymczasem to ona czeka na mnie 😀

    Nowy wpis na https://the-rockferry.pl/

    Like

  2. Ech, ilekroć widzę gdzieś choćby wzmiankę o Arianie, mam ochotę wyłączyć internet 😉 Totalnie nie pojmuję hype’u na tę muzykę. Za to czekam bardzo na Hoziera, ostatnio jego epka mnie zachwyciła.
    Świetne jest “Impossible”, fajnie się wyłamuje z tej trójki. Nie wiedziałam nawet, że TENDER wydali nową płytę. Muszę przesłuchać, zwłaszcza że “Slow Love” robi wrażenie.
    Zapraszam na nowy wpis i pozdrawiam!

    Liked by 1 person

  3. 🙂 W ogóle jakieś przekąski są na plus. A akurat w tej mojej pracy dość często z jakiegoś powodu jest okazja do ich zjedzenia.

    Na szczęście powoli się przyzwyczaiłem już do tego ciągłego ruchu, rozmów telefonicznych itp.

    A muzyka zawsze jest na plus.

    Pozdrawiam!

    Liked by 1 person

  4. Zdziwił mnie ten pierwszy utwór, bo spodziewałam się męskiego wokalu. Może kawałek nie zrobił na mnie aż tak wielkiego wrażenia, ale teledysk jest ciekawy. Impossible”, to jeden z tych kawałków, którego klip mógłby być nakręcony na ulicy i gdzie choreografia obowiązkowo musiałaby być wykonana przez przechodniów. “Slow Love” też niezłe, ale nie mam żadnej wizji ewentualnego teledysku. 😛
    U mnie nowy wpis, zapraszam i pozdrawiam.

    Liked by 1 person

  5. W jednym z wywiadów zadano pytanie Pannie Grande coś w podobnym tonie, jak Twoja wzmianka. Wokalistka odpowiedziała na to, że nie rozumie, dlaczego nie miałaby się nie chwalić swoim ciałem, skoro pracuje nad nim i uważa, że jest po prostu piękne. Samo “7 Rings” jest średnie.

    „Impossible” – jest coś w tym numerze z old’schoola co napawa mnie sympatią. Fajny kawałek 🙂

    Liked by 1 person

    1. Tak, tylko ja nie piszę o tym CZYM ona się chwali, ale JAK to robi, a to wielka różnica. Bo Ariana, na własną prośbę, wyrabia sobie image bezmózgiego pustaka od wymachiwania tyłkiem. Jeśli taki był jej zamiar, to wielkie gratulacje 😉

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s