[Muzyka] Sunday Chill: Donna Missal, MAY, Adriatique

alain-d-alche-748337-unsplashDonna Missal “Metal Man”

Długo zastanawiałem się, którą piosenkę z debiutanckiej płyty Donny Missal wybrać do tego wpisu. „This Time” ma kilka naprawdę świetnych momentów, kilka słabszych, ale całościowo prezentuje się spójnie. Chociaż jest to trochę słowo-wytrych, mające na celu zawoalować fakt, że wybitną płytą ten album jednak nie jest. „Metal Man” należy do grona tych mocniejszych chwil, które mam ochotę odtwarzać częściej. Niespieszne tempo, relaksująca aranżacja i odrobina dramatycznych emocji, kipiących pod soulową pokrywką. Nastrój narasta do końca, pomimo ogólnie wyluzowanego klimatu, pozostawiając po sobie wrażenie dobrze spędzonych kilku minut. Całość też jest zdecydowanie do odsłuchu, leniwie i w tle innych, równie leniwie spędzanych niedzielnych chwil.

 

 

 

MAY „Grace”

Jeżeli już pisząc o „Metal Men” użyłem określenia „odrobinę dramatyczny”, to przy tej piosence muszę zatrzymać się na dłużej. Pokład emocji w „Grace” jest gigantyczny, i to już na samym początku tej króciutkiej fortepianowej ballady. Wokal miażdży emocje z siłą tsunami. Piękny, pełny wokal, nawiasem mówiąc, jeden z tych wokali, które chce się śledzić. Raptem dwie minuty z kawałkiem maksymalnie napakowanej intymnym wyznaniem piosenki, która głęboko zapada w pamięć, a przy okazji robi na mnie wrażenie oszczędną aranżacją, która tak naprawdę nie potrzebuje niczego więcej.

 

 

 

Adriatique „Mystery” (ft. Jono McCleery)

Elektroniczny pejzaż, którym jest najnowszy singiel Adriatique, ujmuje rozlewającymi się wszędzie dźwiękami ciekłych syntezatorów. Z jakiegoś powodu całość kojarzy mi się z kipiącą wodą, która wypływa z każdej strony, zamieniając się w emocjonalny wir, osnuty mgłą i tajemnicą. Niewątpliwa w tym zasługa wokalu, zaproszonego do gościnnego udziału Jono McCleery, który jak dla mnie może śpiewać cokolwiek, nawet menu z chińskiej restauracji, byleby tylko można było słyszeć go częściej. Uwaga, ta niesamowita aura udziela się i uzależnia, dlatego radzę przyjmować „Mystery” w ostrożnych dawkach.

 

 

 

Photo: Alain d’Alché / unsplash

9 thoughts on “[Muzyka] Sunday Chill: Donna Missal, MAY, Adriatique

  1. Nie znałem nic z podanych propozycji, ale dwie pierwsze mnie zaciekawiły. Płytę Donny przesłucham na pewno, ale chyba May zainteresowała mnie najbardziej, aż szkoda, że nie mogę znaleźć na spotify. 😀

    Liked by 1 person

  2. Z Twoich propozycji najbardziej podoba mi się “Mystery” – taką elektronikę to ja lubię. Podoba mi się jeszcze “Metal Man”, rzeczywiście można się przy niej skutecznie wyluzować.
    Zapraszam na nowy wpis i pozdrawiam 🙂

    Liked by 1 person

  3. Wszystkie te 3 kawałki faktycznie idealnie spisują się, jako leniwe numery. Niestety żaden z nich nie zabieram ze sobą. Przesłuchałem i odhaczyłem 🙂

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s