[Muzyka] Wieczorową porą: Flohio, anaïs, Laura Misch

vincent-van-zalinge-431777-unsplashFlohio „10 More Rounds”

Chyba takiej raperki było mi potrzeba, żebym wreszcie przestał zmuszać się do przesłuchiwania płyt autorstwa Nicki Minaj, tudzież Cardi B, na zasadzie „z braku laku”. Porządnie brzmiący hip hop rodem z Londynu, to coś, co wreszcie mnie ruszyło. „10 More Rounds”, czarno-białe, tak jak teledysk, z jednej strony zaskoczyło mnie prostotą, nie wymagającą fajerwerków, żeby się podobać. Z drugiej strony, spodobała mi się bezkompromisowa aranżacja, w której dominuje fortepian i beat. Świetny utwór, który sam się broni.

 

 

 

anaïs „set in stone”

Niby pop, niby soul, ale odnoszę wrażenie, że gdzieś tutaj kryje się podwójne dno. Spokojne, ciepłe brzmienie mocno kojarzy mi się z wieczorową porą, ale taką sobotnią, tuż przed wyjściem z domu na imprezę. I nawet jeżeli nie chce się komuś szukać tego wspomnianego drugiego dna, jest tu wystarczająco dużo materiału, żeby po prostu dobrze się bawić. Cała EPka, zatytułowana „before zero”, to zresztą całkiem ciekawy i zróżnicowany materiał, który mocno przykuł moją uwagę.

 

 

 

Laura Misch „I Adore”

Na zakończenie coś sonicznie pięknego. „I Adore” to piosenka Laury Misch, którą wokalistka przerobiła po dwóch latach, żeby dopasować jej klimat do całości nagrywanej właśnie płyty. Totalny relaks przy dźwiękach rozmawiających nocą świerszczy w odlotowym czill-oucie, poruszającym emocjami, niczym połacie szemrających od wiatru liści. Przy takich piosenkach słowa i tak są niewystarczające, dlatego polecam przy tym utworze po prostu się wyciszyć. Naprawdę warto.

 

 

 

Photo: Vincent van Zalinge / unsplash

8 thoughts on “[Muzyka] Wieczorową porą: Flohio, anaïs, Laura Misch

  1. Z tych raperek “made in UK” wolę Little Simz, ale te wszystkie mniej popularne wolę od np. wspomnianych przez ciebie Nicki czy Cardi (aczkolwiek utwór I like it tej ostatniej jest jednym z moich hitów wakacji). jakoś tak więcej w nich gniewu, agresji a mniej silikonu i plastiku.

    Nowy wpis na https://the-rockferry.pl/

    Liked by 1 person

  2. “10 More Rounds” – no i proszę! Tak się robi uliczny i solidny rap. A tak na serio to ten numer – podejrzewam, że sama raperka również – mi nie podchodzi. Tak jak lubię posłuchać amerykańskich rapsów, to Flohio ma w sobie coś z agresji i takiej narzucającej się nawijki. Beat spoko, ale pierwsze wrażenie raczej odpychające.

    “set in stone” – nie wiem czemu, ale słuchając tego numeru mam silne i nieodchodzące wrażenie z Beyonce, serio! Sam utwór dosyć, dosyć. Z każdym kolejnym odsłuchem wkręca mi się jednak co raz bardziej. Wrócę do niego wieczorową porą 🙂

    “I Adore” – wstałem, zjadłem śniadanie i wypiłem jak zwykle swoją ulubioną flat white. Siadam do komputera, wchodzę na bloga bartosz-po-prostu.com, odsłuchuję numery – pierwszy, drugi, trzeci i “i adore” mnie zamula. To jak zderzenie dwóch światów. Pobudzająca kawa w połączeniu z ultra-zanudzającym singlowym usypiaczem 😀 😀

    Pozdrawiam!
    https://songarticles.wordpress.com/

    Liked by 1 person

    1. Ha ha, no okej, ale kto Ci kazał wieczorowe piosenki słuchać przy porannej kawie? 😉 Nie ten klimat 😀 No, ale rozumiem i dobrze, że chociaż jedną piosenkę zabierasz ze sobą 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s