[Muzyka] Wakacyjny chill: Sharlene-Monique, Tertia May, extremely bad man

Sharlene-Monique “Awe & Wonder”

“Awe & Wonder” to chyba mój prywatny wakacyjny hit. Piękny, lekki i pozytywny klimat doskonale odnajduje się w ekstremalnych temperaturach. Do tego wokal tak jasny, tak słoneczny, rozbrzmiewający szczęściem w najwyższych rejestrach. Sharlene-Monique i jej EPka, „Destiny” to debiut, który warto zapamiętać. Świeżutki i pachnący najdoskonalszym rodzajem soulu, z muzycznym cytatem, który pozwolę Wam odkryć na własną rękę. Za dużo superlatyw? No właśnie nie. Myślę, że nie przesadzam. Ale z obwieszczaniem debiutu roku poczekam jeszcze na cały album.

 

 

 

Tertia May „Tears in the Rain”

Kolejna debiutancka EPka i kolejny soulowy zachwyt. Niewykle przyjemny chłodnik na upalne dni. Kojarzy mi się z wieczorowa porą, pachnącą nocnymi kwiatami i oddychającą ziołami gdzieś na obrzeżach oświetlonego księżycem ogrodu. Wdech i wydech. Podrapany smogiem dzień odchodzi w niepamięć. Taki właśnie powinien być dobry soul. Pełen zachwytów, relaksujący i oczyszczający. Tertia May ma w tym kierunku niebywały talent, który pozwolę sobie obserwować ze zwiększonym przybliżeniem.

 

 

 

extremely bad man „Up With The Birdies”

Jakby debiutów było za mało, polecam jeszcze ten debiutancki album wokalisty ukrywającego się pod pseudonimem „extremely bad man”. Dziesięć utworów, ale tylko 22 minuty muzyki, to oczywiście znak naszych streamingowych czasów, ale też wygodny koncept, który pozwala poznać czyjąś muzyczną wrażliwość bez stresu, że stracimy za dużo czasu. W tym przypadku zdecydowanie niczego nie tracimy, tylko zyskujemy niezłe, lekko eksperymentalne doświadczenie. Płyta „Love Is Pure”, z której pochodzi „Up With The Birdies” to fuzja soulu i jazzu, która wynagradza poświecony jej czas. Absolutna przyjemność na duszne letnie klimaty.

 

 

 

Photo: Hrvoje Grubisic / unsplash

7 thoughts on “[Muzyka] Wakacyjny chill: Sharlene-Monique, Tertia May, extremely bad man

  1. Najbardziej spodobało mi się “Tears In The Rain”. Już wiem, co będzie mi towarzyszyć tego wieczoru.
    Zapraszam do siebie na nowy wpis 🙂
    Pozdrawiam!

    Liked by 1 person

  2. Jak tylko zobaczyłem tytuł wpisu to pomyślałem sobie, że to propozycja idealna dla mnie i z kosmiczną prędkością kliknąłem, by jak najszybciej przesłuchać podane przez ciebie numery 🙂

    “Awe & Wonder” – takie wokale są bardzo pożądane przeze mnie, szczególnie o tej porze roku, jednak sam numer mnie nie powala. Nie powiem, zrelaksowałem się, ale to nieco odbiega od tego, czego obecnie lubię słuchać w rytm upalnego lata. Choć jak tak sobie słucham, to myślę, że z dwa, trzy odsłuchy i wrzuciłbym na swoje codzienne Spotify 😀

    „Tears in the Rain” – takie numery najlepiej słucha się wieczorową porą. Fajny wokalik i w sumie produkcja też wciągająca. Muszę usiąść do tego nocą.

    „Up With The Birdies” – w dzisiejszych propozycjach zgrabnie udało Ci się dobrać kawałki z ciekawymi wokalami. Ten tutaj to już niesie w całości.

    Pozdrawiam!
    https://songarticles.wordpress.com/

    Liked by 1 person

  3. Tak to już jest w sporcie, że ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać. Czasem jednak przegrana tak naprawdę do końca nią nie jest. Bo Chorwaci pokazali wielkie umiejętności, pokonało ich chyba zmęczenie po tych dogrywkach.

    Wyjazd był taki jak należy, bardzo dużo zobaczyłem ciekawych miejsc.

    Pozdrawiam!

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s