[Muzyka] Garść nowości: Björk, Willow

stephanie-mccabe-24621 (Small)Björk “Arisen My Senses”

Utwór otwierający “Utopię”, najnowszą płytę Björk, to moim skromnym zdaniem również najlepsza piosenka, która znajduje się na tym wydawnictwie. W warstwie muzycznej, po prostu piękna. Dźwięki harpy unoszą się w niej na spiętrzonych falach opętanych bębnów. Niczym spienione morze, targane wietrznym szaleństwem. Ten podwyższony stan świadomości to upojna ucieczka od popowych hymnów, ubranych w sztywne konstrukcje szlagierów. Z jednej strony, pozornie, pozbawiony ram obraz utkany z dźwięków, z drugiej, kto wie, być może tak właśnie wyglądał będzie pop w dwudziestym drugim wieku. Nie mam nic przeciwko temu.

 

 

 

 

 

Willow „Warm Honey” & „Human Leech”

Ani nie czekałem na tę płytę, ani nie planowałem jej słuchać. Szczerze mówiąc, trafiłem na nią przypadkiem, trochę z nudów szperając w spotifajowych plejlistach. A jednak, siedemnastoletnia Willow Smith muzycznie ma do powiedzenia więcej, niż bym się po niej spodziewał. „The 1st” to świetna płyta i mój osobisty kandydat do zaskoczenia roku. To soulowo-rockowe wydawnictwo sprawiło, że podczas odsłuchu szczęka opadła mi kilkukrotnie. Willow świetnie balansuje pomiędzy tymi dwoma stylami dostarczając robiące wrażenie wykonania, które oscylują gdzieś w rejonach łączących wrażliwość Eryki Badu z zadziornością młodej PJ Harvey. Dla zobrazowania, polecam aż dwa utwory – „Warm Honey” i „Human Leech”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Photo: Stephanie McCabe / unsplash

5 thoughts on “[Muzyka] Garść nowości: Björk, Willow

  1. Bardzo spodobała mi się szczególnie propozycja związana z drugą w kolejności artystki. A pierwsza to ,,ta” Bjork? Kiedyś śledziłem nieco jej muzykę, potem jakoś poszedłem w inne muzyczne sytuacje.

    🙂 Wszelkie testy to pewien stres, dlatego ważne jest to, by się wcześniej przygotować przynajmniej w stopniu zadowalającym siebie samego.

    Pozdrawiam!

    Like

  2. Podoba mi się Bjork. Nie słuchałam jeszcze tej płyty, ale chyba będę musiała szybko nadrobić. A Willow… Wow! Rzeczywiście nieźle zaskoczyła. Podoba mi się “Warm Honey” – brzmi tutaj jak połączenie Skylar Grey z Sią.

    Zapraszam na nowy wpis. 🙂
    Pozdrawiam!

    Like

  3. 🙂 Chyba to też będzie jedna z moich bardziej ulubionych książek.

    W sumie zmiany u artysty są cenne, jednak ważne jest to, by za daleko jednak nie odchodzić do korzeni, bo można się po prostu ,,przestać podobać”. 🙂 Przynajmniej tak mi się wydaje. A jeśli nadal znajdujesz u Bjork ,,coś” to jest najważniejsze, oznacza po prostu, że ma w sobie jeszcze swoje korzenie muzyczne.

    Pozdrawiam!

    Like

  4. Wolę słuchać blendera, niż piosenek Björk. Szczerze, nigdy nie zrozumiem fenomenu tej artystki. 😀
    Natomiast Willow Smith to dowód na to, że nie wolno po jednym koszmarze z młodości (“Whip My Hair”, brrr) skreślać artysty. Muszę dopisać “The 1st” na listę płyt do przesłuchania.
    U mnie nowy wpis, zapraszam i pozdrawiam. 🙂

    Like

  5. Bardzo podobała mi się pierwsza płyta Willow, ale nie sądziłam, że nową wyda tak szybko i to jeszcze bez jakiegoś specjalnego zapowiadania. Muszę w końcu się za nią zabrać, bo ta dziewczyna już w tak młodym wieku wie, o co jej chodzi. Szacun.

    Nowy wpis na http://the-rockferry.blog.onet.pl/

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s