[Muzyka] Wieczorową porą: Portishead

osman-rana-253127 (Small)Chłodny wieczór, amsterdamski wiatr i sentymenty w gęstym sosie z nostalgii. Trzy płyty Portishead, trzy piosenki, których nigdy nie potrafię zapomnieć. W sam raz na taki pochmurny wieczór, pełen trip-hopowych wspomnień. Rok 1994, „Strangers”. Utwór, który rozwalił mój muzyczny umysł. Ciężki beat, który w oryginalnym zamiarze nigdy nie miał być do tańca. Czyjeś kroki w przejściu podziemnym. Echo. Echo takie, że aż strach odwrócić się za siebie. „Strangers” to kwintesencja miasta po zmroku. Głuchy telefon, brudny jazz, klimat, jak z jakiegoś filmu Lyncha. Rok 1997. „All Mine”. Czarno-biały teledysk, zimne brzmienie pociętej muzycznym skalpelem orkiestry. Beth Gibbons odbijająca się echem od ścian. Pełne niepokoju wdechy i wydechy, odmierzane rytmem automatycznej perkusji. Jednak nie byłoby Portishead, gdyby nie najprawdziwszy soul w głosie wokalistki, szczery, poszarpany ból i targająca trzewiami tęsknota. Rok 2008, płyta numer trzy. Z niej pochodzi „Threads”. Jeden z najbrudniejszych utworów zespołu. Narkotyczny, sączący się powoli w narastającym napięciu, podsycanym przez nerwowe brzmienie perkusji, aż po neurotyczny finał, w którego zapętleniu można się zatracić. Taki dzisiaj mam dzień. Bardziej na takie dźwięki, mniej na jakiekolwiek słowa.

 

 

 

 

 

 

 

 
Photo: Osman Rana / unsplash

3 thoughts on “[Muzyka] Wieczorową porą: Portishead

  1. Kiedyś bardzo pozytywnie ,,nabrałem” się na płytę grupy Massive Attack, myślałem na początku, że to jakiś zespół grający ostry rock albo metal. Jednak po przesłuchaniu wyszło, że to zupełnie inny, choć bardzo przyjemny dla ucha kierunek. 🙂

    Akurat takie dźwięki podobają mi się ze względu na jakąś taką nieprzewidywalność, łączenie różnych rodzajów muzyki nawet. 🙂 Kawałek drugi i trzeci wyjątkowe.

    Na razie trzeba do grudnia zaczekać na wyniki losowania grup. Wtedy zobaczymy jak będzie trudno zagrać na Mundialu.

    Właśnie jak czytałem o tych japońskich wydaniach płyt to też zaskoczyło mnie jakie bonusy są dodawane do płyt. Często wykonawcy biorą jakieś utwory ze stron B, albo jakoś inaczej kombinują. Są też tacy, co nagrywają zupełnie nowe utwory.

    Pozdrawiam!

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s