[Muzyka] LOLO “The Devil’s Gone To Dinner”

lolo (Small)Już powoli skręcamy w kierunku jesiennych zwichrowań, liściopadów, szarych poranków, zimnych wieczorów. Z tego mroku powoli wyłaniają się dźwięki, niejasne, czasami poplątane, które te chłodniejsze momenty chciałyby ocieplić. Jak jednak zaufać wokalistce, która ze wszystkich możliwych pseudonimów wybrała sobie dwusylabowe LOLO, a swoją artystyczną mentorką najwyraźniej uczyniła P!nk? Odpowiem, że ze zgrzytaniem zębów, ale jednak można. Tym bardziej, że utwór, który przykuł moją uwagę zatytułowany jest „Diabeł poszedł na obiad”, a pochodzi z płyty, której tytuł, w wolnym tłumaczeniu, to „Ku pamięci czasów, kiedy nie miałam wszystkiego w dupie”. „The Devil’s Gone To Dinner” to jedna z tych piosenek, które łatwo wpadają w ucho, niespecjalnie wychylają nos poza określone ramy muzyki pop i ogólnie dobrze czują się na koncertach w dużych halach, z zapalniczką, tudzież włączoną komórką w dłoni. Jest jednak coś pomiędzy wierszami. Ciężkie uderzenia w fortepian, zaloopowana perkusja, która wprowadza w narkotyczny nastrój, niekoniecznie lekki tekst, czy cokolwiek innego, mniej namacalnego, co sprawiło, że na chwilę zatrzymałem oddech. Bez dalszego rozkminiania powiem tylko, że ten krótki, niespełna trzyminutowy utwór pozostawia po sobie konkretny smak. Wypaloną resztkę tytoniu, mętny aromat whisky i coś jeszcze, może nadzieję, może żal, sprawdźcie sami.

4 thoughts on “[Muzyka] LOLO “The Devil’s Gone To Dinner”

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s