[Muzyka] Odlotowy piątek: Grandson „Bills”

grandsonbills2No to, moi drodzy, jedziemy. Rozwydrzony dzieciak, rozdarta japa, wywrzeszczany protest-song w rytmie dubstepu? Czemu nie. Absolutnie genialny melanż dwóch obcych sobie gatunków w niespełna trzyminutowym pomieszaniu z poplątaniem. Jest ostro, gitary piłują aż wióry lecą, a kopara opada z zachwytu. Grandson, kimkolwiek jest, odnajduje się gdzieś pośrodku, w tej piosence-mutancie, która w równym stopniu czerpie z Rage Against The Machine, czy Beastie Boys, co z The Chemical Brothers. Brud sfrustrowanego rocka miesza się z kleistym rytmem sztandarowego gatunku XXI wieku. Uszy więdną od decybeli, a niezaspokojony mózg przeżywa zachwyty, na repeacie, na elektronicznym speedzie, w nieskończonym loopie. Egzaltacja, objawienie, natychmiastowa fascynacja.

No, ale dość tego. Szkoda czasu na czytanie, zapraszam na słuchanie.

 

8 thoughts on “[Muzyka] Odlotowy piątek: Grandson „Bills”

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s