Recenzja: Tanita Tikaram “Closer to the People”

tanitaKiedy mieszkałem w Londynie, miałem nadzieję, że któregoś dnia natknę się na Tanitę Tikaram. Whitechapel Gallery, Barbican, to miejsca, które odwiedziała, pozostawiając ślad w postaci wpisów na swoim blogu. Nie śledziłem jej, teraz trochę żałuję, bo pewnie dzisiaj bylibyśmy najlepszymi przyjaciółmi. A tak już zupełnie serio, imponowało mi jej zrelaksowane życie, pełne obcowania z kulturą i sztuką, pozbawione ekonomicznych bolączek. Niestety, nie nagrałem w wieku 19 lat przeboju, który utrzymywałby mnie przez lata.

W muzycznym życiu Tanity Tikaram nie zawsze było jednak tak słodko. Po spektakularnym starcie (album „Ancient Heart” z piosenką „Twist In My Sobriety”), przyszło pasmo średniej jakości kontynuacji, które nie porwały publiczności z taką siłą, jak debiut. Z tego późniejszego okresu na większą uwagę zasługują jeszcze dwie płyty: „Lovers In The City” i „The Cappuccino Songs”. No, i ta tegoroczna – „Closer to the People”, stanowiąca odejście od typowego dla Tanity popowo-akustycznego stylu, na rzecz jazzu i bluesa. Powitałem tę zmianę z wielkim podekscytowaniem, ponieważ w moim osobistym odczuciu jest to jej najlepszy album od osiemnastu lat. Konkretny, przemyślany, zainspirowany fascynacją, która płynie z żywego grania z zespołem, wcześniej towarzyszącym na scenie między innymi Van Morrisonowi.

Tanita, ze swoim niepowtarzalnym głosem, nadaje jazzowo-blesowym aranżacjom przepełniony ciepłem ton. Ozdobiwszy nowe piosenki barwnymi dekoracjami, zanurza się po czubek głowy w tym nowym dla niej brzmieniu, nie zatracając przy okazji swojej urokliwej odrębności. Dominującą emocją jest tu spokój, na chwilę przerywany swingującymi dźwiękami („The Way You Move”, „Night Is a Bird”). W parze ze spokojem idzie nostalgia – wyrażona w utworze tytułowym refleksja nad pozorną bliskością, którą serwuje nam nasza cyfrowa teraźniejszość. Ta ucieczka w stronę tradycyjnych sposobów grania wydaje się być w tym kontekście znamienna. Polecam cierpliwym, znużonym wszelkimi wariacjami na temat dubstepu i złaknionym muzycznego oderwania od rzeczywistości.

3 thoughts on “Recenzja: Tanita Tikaram “Closer to the People”

  1. Miałam tę płytę w planowanych, ale chyba mi gdzieś zaginęła w akcji.
    Byłam przekonana, że nie znam tej wokalistki, ale okazało się, że kojarzę “Twist in my sobriety”. Podobnie było z “Runaway train”. Gdyby przed napisaniem tej recenzji i przesłuchaniem całej płyty ktoś mnie zapytał, kto to śpiewa to bym w życiu nie wskazała.
    Zapraszam serdecznie na nowy wpis. 🙂
    http://to-tylko-muzyka.blog.pl/

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s