Debiut: Elliott Power “Once Smitten”

ELLIOTT-POWERDo jakiego stopnia można inspirować się innym artystą, żeby nie przekroczyć granicy, za którą jest już tylko oskarżenie o plagiat? Pytanie stawiam po przesłuchaniu debiutanckiej płyty Elliotta Powera „Once Smitten”. Massive Attack, który jest akurat w trakcie nagrywania nowego albumu, przez lata fascynował rzeszę artystów, takich, jak chociażby wspomniany parę dni temu Solomon Grey. W przypadku „Once Smitten” odnoszę jednak wrażenie, że ktoś odrobił zadanie domowe odrobinę za dobrze. Tytułowy utwór na płycie Elliotta Powera to właściwie kalka piosenek z płyty „Blue Lines”, z czasów, kiedy z MA nagrywał jeszcze Tricky. Ciężke, wyraźne dźwięki basu, tworzące typowy trip hopowy klimat, automatyczna perkusja i, kojarząca się z Trickym, charakterystyczna melodeklamacja. Nie ma tu raczej miejsca na pomyłkę i choć bezgraniczna fascynacja stanowiłaby niezłą wymówkę, całą płyta brzmi bardziej jak przekrojowa lekcja z dyskografii Massive Attack. Elliott Power ma ciekawy, ciepły głos i jego debiut broni się od strony muzycznej, jako wytwór spójny i dopracowany w szczegółach. Jest to jednak bardziej album-hołd, niż oryginalne wydawnictwo. I tak jak osoby nie znające trip hopowych dokonań mogą przejść nad tym faktem do porządku dziennego, tak we mnie osobiście wszystko nieprzyjemnie zgrzyta. Niemal dokładnie rok temu muzyczny projekt, Bristol, wydał tribute złożony artystom tworzącym trip hop. Był to jednak album składający się z coverów. Natomiast w przypadku „Once Smitten” mamy do czynienia z niemal dokładną kopią brzmienia i intrumentarium, sposobu śpiewania i konstruowania melodii. Trochę zbyt dużo, aby udawać, że wszystko jest w porządku. Faktem jest co prawda, że Elliott Power nagrał najlepszą płytę Massive Attack od lat. Po co jednak narażać się na takie porówniania, nie mam pojęcia.

4 thoughts on “Debiut: Elliott Power “Once Smitten”

  1. Słownictwa Twego nie rozumiem 😀 tak zrozumiałam 50& tekstu co jasno świadczy o tym, ze kompletnie nie znam się na takiej muzyce 😀
    Gość jak dla mnie nie wyróżnia się niczym, i nawet nie wiem czy do kogoś podobny jest czy nie, ale po mnie można się tego spodziewać, sam wiesz. 🙂
    To jest straszne jakie ja mam zaległości i wszystkiego pewnie i tak nie skomentuję, ale przynajmniej postaram się trochę nadrobić.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s