Debiut: Donna Missal “Keep Lying”

donna-missalNajwyraźniej utwór ten ma za sobą “viralną” przeszłość, choć muszę przyznać, że nigdy wcześniej go nie słyszałem. Retro rock z soulowym pazurem i świetnym, rozwrzeszczanym wokalem jest wyznaniem pełnym desperacji. “Keep lying to me. Don’t go fucking with my fantasy”, śpiewa Donna Missal głosem, w którym słychać żal, pretensję, rozdarcie. To pełne sprzeczych emocji wykonanie ściąga na siebie uwagę i porównania do Brittany Howard (Alabama Shakes) oraz Janis Joplin, w tym momencie kariery Donny chyba jednak trochę na wyrost. Nie można jednak odmówić jej silnego, pełnego pasji wokalu, który rozbraja piosenki genialnym feelingiem. Jest to debiut godny uwagi, choćby z powodu tego, jak bardzo “Keep Lying” wyróżnia się na tle innych nowych utworów. Szczerość wygrywa zawsze, niezależnie od tego, jak bardzo jest bolesna. Miks emocji, który dostajemy od Donny jest szorstki i surowy, podkreślany dramatycznym brzmieniem elektrycznej gitary i maksymalnie zaangażowanym, rozdartym śpiewem. Jest to materiał na pożądną muzyczną karierę, która, jeśli sensownie poprowadzona, z pewnością zasłuży na cytowane powyżej porównania.

 

BONUS!

2 thoughts on “Debiut: Donna Missal “Keep Lying”

  1. Ładnie… chociaż to wciąż kobieta, ale daje radę 😀
    Bardziej drugi mi chyba podszedł, pierwszy trochę usypiał, a drugi jednak ma coś w sobie szybszego.

    Taa uwielbiam to jak się nieraz tutaj wypowiadam. Żebym ja jeszcze o muzyce miała pojęcie 😀

    Ale drugi, jak najbardziej 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s