Muzyka: Jimi Charles Moody

jimiJimi Charles Moody pisze bardzo gorzkie piosenki. Ubiera je w klasyczne soulowo-bluesowe aranżacje i użala się nad własnym losem. Zawiedziony na kobiecie, zazdrosny o jej nowego kochanka, woli ogłuchnąć, niż usłyszeć, że ona kocha innego. Muzyczne dramaty podszyte pragnieniem zemsty. Słucha się tego genialnie, bo i obraz tej miłosnej tragedii jest bardzo spójny. Trzy piosenki (The Woman, Other Man, Blue Honey) tworzą zamierzony, lub nie, cykl rozrywany bolesnymi emocjami cierpiącego faceta. Faceta, który oczywiście cierpi na swój własny kwadratowy sposób, nie roniąc ani jednej łzy, ale zaciskając pięści i wbijając paznokcie w skórę do czerwoności. Niezwykły to tryptyk, szczere teksty i wspaniały klimat obrazujący kogoś szalejącego z zazdrości. Uwierzyłem mu.

Jakie uczucia wzbudziły w Tobie te piosenki? Podziel się swoimi emocjami w komentarzach poniżej.

7 thoughts on “Muzyka: Jimi Charles Moody

    1. Nie wiem, czy on coś więcej wyda w tym roku, w sensie na przykład jakąś płytę, ale na chwilę obecną jest to moje prywatne odkrycie roku, spójne i jak sama napisałaś – jedzie po emocjach aż do bólu. Pozdrowienia! 🙂

      Like

  1. Ciekawe odkrycie. Może nie wbiło mnie w fotel, bo brakuje mi wyraźnego pier***nięcia, refreny są moim zdaniem za mało wyraziste, no a z tego chyba piosenki głównie żyją…mimo to zapisałem go sobie na spotify i powróce do niego. Swoją drogą, musiałeś go wyjąc z jakiejś szkółki juniorów, gość ma tylko 3 piosenki :v

    Zapraszam http://lechartz.blogspot.com/

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s