TGIF: Kate Nash „Foundations”

katenashChyba najfajniejszy okres w moim życiu. Ten dom nad morzem, rezerwat ptaków, bliskość plaży, duszący zapach alg. Wyleżeć się w ogrodzie, wyjeździć na rowerze, tam każda chwila warta była zachodu i każda cieszyła tak jakoś inaczej. Płuca pełne irlandzkiego wiatru, w sobotni poranek, jeszcze przed pierwszą kawą. Żółty piasek w tenisówkach i nieskończone połacie grubych traw pokrywających wydmy. Chciałem tam zostać na zawsze. Jakie to było naiwne. Kiedy zamykam oczy, widzę tam siebie jeszcze, na tym wielkim kamieniu, rower oparty obok, widok na Howth po lewej, widok na Wicklow mountains po prawej. W uszach muzyka, dużo muzyki. Trzeba się tym było cieszyć, zanim czas odebrał wszystko.

3 thoughts on “TGIF: Kate Nash „Foundations”

  1. O ja 🙂
    Jaka nutka 🙂
    Znakomita, i uśmiechałam się 🙂
    Ty chyba byłeś w tylu miejscach.. Na szczęście mamy wspomnienia i zawsze możemy wrócić do tych najpiękniejszych chwil..

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s